Ruch oporu rodził się z niezbędnej do przeżycia samopomocy więźniarskiej. Wielu więźniów trafiało do Auschwitz ze środowisk partyzanckich przygotowanych do działalności konspiracyjnej. Celami działań oporu były:
Wielką trudnością do wnętrza tworzeniu jednego ruchu dawny podziały w środku obozu, różnice narodowościowe plus językowe, odległości wśród podobozami. Jednak dochodziło do jednoczenia sił, zwłaszcza wśród polskich więźniów. Jedynym wybuchem zbrojnym, do jakiego doszło do wnętrza Auschwitz, był rebelia Sonderkommando. Zobacz więcej na sprawa ruchu oporu wewnątrz Auschwitz.
W czasie istnienia obozów dookoła 700 więźniów podjęło próbę ucieczki, z czego dookoła 300 – udanej. Spośród wielu spektakularnych ucieczek, w charakterze na przypadek wyjechanie kilku więźniów wewnątrz oficerskich mundurach SS wozem komendanta wskroś zwiększony szlaban, istotne znaczenie na rzecz przekazania wiarygodnej informacji o obozach miała uciekanie rotm. Witolda Pileckiego.
Próby ucieczek karano indywidualnie na wskroś skazanie ujętych uciekinierów na zgon głodową wewnątrz bunkrach, tudzież też metodami odpowiedzialności zbiorowej – masowymi rozstrzeliwaniami pozostałych więźniów. Niekiedy naziści wtrącali do obozu członków rodziny niepojmanych uciekinierów. W początkowym okresie funkcjonowania obozu, jako relacjonuje w środku swoim raporcie rotm. Witold Pilecki, szczególnie nieludzko obchodzono się z pojmanymi - podaje przypadki przebijania takich osób przenikliwie zakończoną deską z tyłu wskroś nerki do żołądka, i odtąd wleczenia w ten sposób okaleczonych do obozu na pokazową egzekucję, to znaczy de facto dobijanie. M.in. z tych powodów i z uwagi na zasadę odpowiedzialności zbiorowej obozowy zagranie oporu był stanowczo szkodliwy ucieczkom.